środa, 5 sierpnia 2015

#28 NIEMCY

Kolejna dłuższa przerwa, ale w końcu mam wakacje. Kilka dni odpoczynku jeszcze nikomu chyba nie zaszkodziło. Troszkę pojeździłam, był autobus, stop, blablacar, tramwaj, metro, pociąg... chyba nic nie pominęłam :) Zrobiłam parędziesiąt kilometrów i przywiozłam niezapomniane wspomnienia. Zaczęłam od trasy Sandomierz-Częstochowa (z przesiadką w Kielcach), zostałam tydzień wolontariat, pomoc, ŚDM i te sprawy. Po tygodniu obrałam kierunek stolica Częstochowa-Wawa za 3 podejściem, uciekł mi dwa pociągi... myślałam, że zeświruję. Dostałam się późno bardzo późno, odstawiłam rzeczy i w pogoni nad Kostrzyn, Wawa-Kostrzyn pokonany tylko i wyłącznie dzięki Michałowi za co wielkie dzięki, nawet jego ekipa nam namiot rozbiła :) Pierwszy Woodstock i chyba najdziwniejsze przeżycie mego żywota, wyciągnęłam wiele, dużo się nauczyłam, poznałam wiele różnych osób i wreszcie poczułam się tam swobodnie, bez myślenia jak wyglądam, jak ludzie patrzą na mnie, czy bardzo potworzę... trzy dni z życia bez kompleksów, są warte każdych pieniędzy. Niestety, za szybko nie ogarniałam i nie starczyło dla mnie pocztówek, mam tylko koszulkę i plakacik na ścianie. Pokój znów onieśmiela. W niedziele po kilometrowej kolejce po bilet dostałyśmy się do pociągu i spokojnie na Wawę, tam kilka dni, ciut zwiedzania. Bardzo mi się tam nie podoba. A dziś? Dziś już siedzę we własnym domku, chyba trochę tęskniłam... zaczynam się klimatyzować u siebie :) Znów mogę wrócić do nauki i do swoich planów... został miesiąc a nic się nie zmieniło w tej kwestii.

Po powrocie do domu znalazłam aż 7 pocztówek z PC i kilka listów... dziś robię 24h maraton z odpisywaniem, jeden bardzo mnie zaciekawił...bo z Sandomierza. Ale od kiedy ja z kimś koresponduje z człowiekiem z własnej ziemii? Ciekawie, bardzo ciekawie... ciekawość!

Dzisiaj pochwalę się pocztówką z Niemiec, jest bardzo specyficzna, ale ma swój urok. Sama wyglądam jak słonik i zawsze lubiłam gitary (mężczyzn z gitarą również).



Dziś losuję kolejne 4 pocztówki, ciekawe gdzie one trafią tym razem? Może zdobędę nowe państwo. :)

Jak tam u was wakacje? Wyjeżdżacie? A może wolicie odpocząć w domu? Jakieś plany? Ambicje? Marzenia do spełnienia w sam raz na pozostały miesiąc?